Wybaczenie z punktu widzenia procesu psychoterapii.
Wiele osób pochodzących z dysfunkcyjnych rodzin posiada przekonanie, że aby wyzdrowieć muszą przyjąć postawę całkowitego i trwałego przebaczenia. Często stosują się do rad, żeby wybaczyć nadużycia, które nie zostały w pełni opłakane, nadużycia, które wciąż mają miejsce lub nadużycia, które są tak ohydne, że nie powinny i nie mogą zostać nigdy wybaczone. To sprawia, że nie zachodzą daleko w procesie zdrowienia.
W rzeczywistości bowiem możliwość osiągnięcia prawdziwego wybaczenia zwykle przepada, kiedy jest podejmowana przedwczesna decyzja o przebaczeniu. Dzieje się tak, ponieważ odtwarzamy wtedy mechanizmy obronne zaprzeczenia i wyparcia – utrzymujemy poza świadomością nieprzepracowane uczucia gniewu i bólu związane z traumą z dzieciństwa.
Prawdziwe przebaczenie jest czymś zupełnie innym niż przebaczenie przedwczesne. Jest ono zawsze produktem ubocznym skutecznego żalu i nie ma takiej siły myśli, intencji czy przekonań, które mogłyby je wywołać bez ogromnej pracy emocjonalnej.
Z drugiej strony systemy przekonań, które nie są otwarte na możliwość przebaczenia, czasami blokują nam dostęp do takich uczuć nawet, jeśli one w nas się pojawiają.
Być może najzdrowszą pozycją poznawczą dotyczącą przebaczenia jest postawa, która dopuszcza możliwość jego zaistnienia po przejściu głębokiej żałoby. Postawa ta działa najlepiej, jeśli przewiduje, że uczucia przebaczenia nie będą wymuszane lub fałszywie przywoływane w celu ukrycia jakichkolwiek nierozwiązanych uczuć krzywdy lub gniewu.
Kluczowe jest zrozumienie, że niektóre rodzaje nadużyć są tak ekstremalne i szkodliwe dla ofiary, że przebaczenie po prostu nie wchodzi w grę. Przykładami mogą być: socjopatia, świadome okrucieństwo, a także wiele form stawiania kogoś w roli kozła ofiarnego i kazirodztwo rodzicielskie.
Przebaczenie rozszerzeniem współczucia
Kiedy przebaczenie ma wartość, jest odczuwane w sercu i zazwyczaj stanowi rozszerzenie emocji współczucia. Współczucie z pewnością nie zawsze jest tym samym, co przebaczenie, ale zazwyczaj to doświadczenie, w którym przebaczenie się rodzi. Często dzieje się to przez proces pośredni, gdy opłakując nasze straty z dzieciństwa, czasami zastanawiamy się nad okolicznościami łagodzącymi, które przyczyniły się do tego, że nasi rodzice wychowywali nas w sposób zaniedbujący lub krzywdzący.
Najczęściej te okoliczności łagodzące są związane z dwoma kwestiami. Po pierwsze nasi rodzice wychowywali nas tak jak sami byli wychowani, a po drugie - nierzadko byli wspierani w swoim dysfunkcyjnym rodzicielstwie przez normy społeczne i wartości naszych czasów.
Niemniej w takich wypadkach również jest niezwykle ważne, abyśmy nie zaczynali rozważać okoliczności łagodzących, dopóki nie uporamy się z traumatycznymi konsekwencjami dręczenia i porzucenia nas.
Czasami to doświadczenie współczucia dla rodziców staje się wystarczająco głębokie, abyśmy zrozumieli, jak podobnie okropne i niesprawiedliwe było ich dzieciństwo. Owo uzmysłowienie oparte na emocjach może czasami przekształcić się w poczucie pewnego przebaczenia.
Jednakże, jeśli to uczucie przebaczenia nie jest zakorzenione we współczuciu dla nas samych, powyższy proces będzie tylko pustym ćwiczeniem umysłowym. Co gorsza może stać się poważną przeszkodą w wykonaniu podstawowej pracy nad dostępem do gniewu, która jest kluczem do prawdziwego powrotu do zdrowia.
Przedwczesne przebaczenie
Przedwczesne przebaczenie uniemożliwi nam pokazanie wewnętrznemu dziecku, że miało prawo być rozgniewane z powodu porzucenia go przez rodziców o zimnych sercach. Powstrzyma nas przed wyrażeniem i uwolnieniem starych uczuć gniewu. Przedwczesne przebaczenie uniemożliwi również ofierze ponowne połączenie się z instynktowną samoobroną. Być może ofiara nigdy się nie nauczy, że może teraz używać swojego gniewu, jeśli to konieczne by powstrzymać niesprawiedliwość.
Prawdziwe przebaczenie
Prawdziwe przebaczenie to przede wszystkim uczucie i jest ono jak wszystkie uczucia - ulotne. Nigdy nie jest kompletne, nigdy nie jest trwałe i nigdy nie jest zakończoną sprawą.
Przebaczenie charakteryzuje się dynamiczną naturą wszystkich ludzkich doświadczeń uczuciowych. Nasze przeżycia emocjonalne są często zmieniającym się, niepoddającym się dyskusji i nieprzewidywalnym procesem psychicznym.
Żaden stan emocjonalny nie może być wywołany w taki sposób, aby utrzymywał się na stałe. Niezależnie od tego, że to smutne, że bardzo chcielibyśmy temu zaprzeczyć, że bardzo nas to frustruje i że wywiera się na nas presję, byśmy kontrolowali i dobierali swoje emocje, pozostają one wciąż zgodnie z ludzką naturą, w dużej mierze poza obszarem naszej woli.
Przebaczenie zatem, podobnie jak miłość pozostaje takim doświadczeniem ludzkiego uczucia, które tylko tymczasowo należy do nas. Jednakże, gdy głęboko wyrazimy gniew dotyczący naszej przeszłości, uczucia przebaczenia staną się dla nas łatwiej dostępne. Kiedy nauczymy się, jak uwolnić się od flashbacków przywołujących poczucie opuszczenia, powrócimy do poczucia przynależności i miłości do świata.
Co więcej, gdy nauczymy się, jak skutecznie przeżywać żałobę z powodu obecnych ran, całkiem naturalnie wrócimy do uczuć miłości. W miarę dojrzewania emocjonalnej elastyczności utracone uczucia miłości i przebaczenia niezawodnie powrócą i staną się świadomie wybieranymi wartościami.
Tak więc kiedy od czasu do czasu czuję się raniony przez dobrych znajomych, nie zawsze jestem w stanie natychmiast przywołać miłość i wybaczenie w stosunku do nich ale wiem, że dzięki odpowiedniej komunikacji i nieagresywnemu wyrażeniu emocji w końcu znowu zacznę ich doceniać.
Na tyle, na ile potrafię wybaczyć sobie, potrafię wybaczyć innym. To, co często wybaczam innym, to mój stary ból, uwolniony od nienawiści do samego siebie. To moja stara wrażliwość, którą teraz kocham i witam jak ptaka ze złamanym skrzydłem. Wstyd i nienawiść do siebie samego nie zaczęły się ode mnie, ale z całego serca postanawiam, że u mnie się skończą. Będę postępować wobec siebie tak, jakbym chciał, aby inni postępowali wobec mnie.